Często ciekawi ludzi, jak wygląda kąpiel dziecka z tracheotomią, pegiem i respiratorem. Też się zastanawiałam jak to będzie, kiedy jeszcze oczekiwaliśmy w szpitalu na wypis do domu i na samą myśl oblewały mnie poty.
Okazało się jednak, że nie jest źle. W zasadzie jest prawie normalnie. Trzeba było tylko przeorganizować nieco przestrzeń w naszej niedużej łazience, żeby można było pomieścić się ze sprzętami.
Zazwyczaj kąpiemy Krzysia w zwykłej dużej niemowlęcej wanience ustawionej na stelażu (głównie przez wzgląd na maminy szwankujący kręgosłup). Jeszcze się w niej na szczęście mieści. Wiemy już, że z czasem będzie trzeba pomyśleć o innym rozwiązaniu.
poniedziałek, 12 września 2016
poniedziałek, 8 sierpnia 2016
Italia!
środa, 6 lipca 2016
Dziękujemy, że jesteście z nami!
piątek, 24 czerwca 2016
Zapraszamy na Stadion!
Już pojutrze, w niedzielę 26 czerwca, na Stadionie Lekkoatletycznym w Kielcach odbędzie się sportowa impreza, podczas której będą zbierane środki na rehabilitację i leczenie Krzysia.Całe wydarzenie organizowane jest przy okazji III Kieleckiego Biegu Górskiego - takiego dla twardzieli, wiecie... 23 kilometry po górach :) W czasie, kiedy zawodnicy będą oblewać się potem, na Stadionie planujemy się świetnie bawić. Będą biegi dla dzieci, gry, zabawy, konkursy, smakołyki. Mamy nadzieje, że uda nam się spotkać!
Akcję zainicjowała nasza kochana Pani Kasia a zaangażowali się w nią fantastyczni ludzie, między innymi Rafał i Bartek z drużyny Biegam Bo Muszę. Z całego serca dziękujemy wszystkim za poświęcony czas i wysiłek włożony w przygotowania imprezy oraz organizatorom Biegu z Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, że wyrazili na nią zgodę i zapewnili tyle atrakcji.
Mam nadzieję, że mimo upału, wybierzecie się z dzieciakami na Stadion. My z Krzychem też postaramy się tam być.
wtorek, 21 czerwca 2016
Znowu wiosna
W kwietniowym poście zapowiadaliśmy kolejny pobyt w Centrum Zdrowia Dziecka i konsultacje u specjalistów. Od tego czasu wizyt i konsultacji było wiele, mieliśmy też fajnych gości, sami też jeździliśmy w odwiedziny, szaleliśmy w domu i poza domem...
niedziela, 10 kwietnia 2016
Co u Krzysia (po dłuższej przerwie)
Nie lubimy zimy. I nie tylko dlatego, że jest nieprzyjemnie na dworze i nie możemy wyrwać się z Krzyśkiem na zewnątrz, ale także dlatego, że człowiek jest całkowicie pozbawiony energii i wszystko to co robi w domu jest wysiłkiem. A wypadałoby też przecież zadbać o kochanych Czytaczy bloga ;)
Post o egzoszkielecie wyśrubował nam "oglądalność" do niebotycznych wprost rozmiarów, bo w samym styczniu mieliśmy ponad 4500 odsłon!
Potem, zapadła cisza (wstyd!)... A działo się u nas dość dużo.
Post o egzoszkielecie wyśrubował nam "oglądalność" do niebotycznych wprost rozmiarów, bo w samym styczniu mieliśmy ponad 4500 odsłon!
Potem, zapadła cisza (wstyd!)... A działo się u nas dość dużo.
Subskrybuj:
Posty (Atom)